Szkoła leśna w Tucholi
Won't fall deep in love
Szkoła podstawowa -podstawy informatyki
Szkoła i rodzian jako środowisko wychowawcze
Szkoła Rodzenia przy Szpitalu Miejskim
Szkoła rodzenia przy szpitalu w Policach
Szkoła waldorfska Steiner jego poglądy
Szkoła Podstawowa 64 Kraków
Szkoła Pracowników Służb Społecznych
Szkoła Główna handlwa Warszawa
Szkoła Główna Handlowa w Warszawie
Szkoła Podstawowa 28 Wrocław
  aaaaWon't fall deep in loveaaaa

Drogi Mariuszu,
Widzę, że masz naprawdę poważny problem ze zdrowiem. Twoje braki w
wykształceniu to przy tym nic strasznego. Może po prostu technikum leśne w
Tucholi nie było zbyt wymagającą szkołą? Czasy się jednak zmieniły: trochę
pokory i zapraszam do książek, na razie tych na poziomie licealnym. Zresztą
rozumiem, że te dłuuugaśne przekłamane posty mają przecież swój cel -
przeciągnięcie na kretynistyczną stronę niezorientowanych gimnazjalistów. Na
ludzi wykształconych to oczywiście nie działa. Wracając jednak do zdrowia...
czy ktoś z twoich bliskich starał ci się pomóc?

  <dawidmazu@NOSPAM.gazeta.plnapisał(a):


Drogi Mariuszu,
Widzę, że masz naprawdę poważny problem ze zdrowiem. Twoje braki w
wykształceniu to przy tym nic strasznego. Może po prostu technikum leśne w
Tucholi nie było zbyt wymagającą szkołą? Czasy się jednak zmieniły: trochę
pokory i zapraszam do książek, na razie tych na poziomie licealnym. Zresztą
rozumiem, że te dłuuugaśne przekłamane posty mają przecież swój cel -
przeciągnięcie na kretynistyczną stronę niezorientowanych gimnazjalistów. Na
ludzi wykształconych to oczywiście nie działa. Wracając jednak do zdrowia...
czy ktoś z twoich bliskich starał ci się pomóc?


Widzę, ze odrabianie lekcji doskonale Ci idzie. Tylko tak dalej to może kiedyś
coś na poziomie doktorów tutaj napiszesz, poczekam :)

Noo, tyle ze to moze dobrze dzialac na okreslony target meski, taki w bardziej
dramatycznej sytuacji nasieniowodowo-hormonalnej. Wiesz, jednostka wojskowa
JW-1453 w Wejsunach, pulk chemiczny w Biskupcu Reszelskim, odwiert probny 343 36
km od Szczecinka, internat Zespolu Szkol Lesnych w Tucholi, te sprawy.

Co nalezalo udowodnic )

Ok, Ooozka, zrywam sie z tej celi pustej i chlodnej. MiWee

Bez epilogu...
¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨

(...)Po wojnie Janek ujawnil sie jako zolnierz AK i podjal prace lesniczego w
Kuznicy pod Lipinkami (przed wojna uczyl sie w szkole dla lesniczych w
Tucholi). W lesniczówce mial tylko jednego pomocnika, Niemca, który nie zdazyl
uciec przed nadciagajacym frontem. Niebawem do Janka zaczeli zagladac ludzie z
antykomunistycznej lesnej partyzantki. Ufali Jankowi. Chetnie im pomagal a oni
chetnie z tej pomocy korzystali, bo byl kawalerem i wydawalo im sie, ze nikogo
poza soba nie naraza. Mylili sie. Zycie pokazalo, ze komunisci, tak jak
nazisci, stosowali zasade zbiorowej odpowiedzialnosci, obejmujaca takze rodzine.
Szczególnie czesto zagladali do lesniczówki chlopcy z pododdzialu Wladyslawa
Helinskiego “Malego”. Byla to samodzielna grupa poakowska, wspólpracujaca ze
szwadronami “Lupaszki”,któremu ostatecznie podporzadkowala sie w sierpniu 1946r.

- 3 czerwca 1946 r. do Lipinek przyjechala ubecko - milicyjna ekipa i zajela
miejscowa gospode. Po chwili zaczeli sprowadzac tam wskazanych przez
konfidentów ludzi z Lipinek i okolicy, podejrzanych o wspólprace z lesna
konspiracja - m.in. ksiedza proboszcza Sylwestra Konczala, soltysa i Janka.
Pomocnik Janka powiedzial Wladce, co sie stalo. Pobiegla do gospody i pod
pozorem, ze chce sie pozegnac, uprosila dowodzacego ekspedycja oficera o krótka
rozmowe z bratem.
Rozmowa byla bardzo krótka, ale Janek zdazyl powiedziec Wladce, gdzie sa ludzie
“Malego”. Wiecej nie musial tlumaczyc, bo Wladka slyszala juz wtedy, czym jest
sledztwo na UB. Pobiegla na wskazane miejsce i powiadomila “Malego”, co sie
stalo w Lipinkach.
Zarzadzil alarm i po szybkim, forsownym marszu jego chlopcy zajeli pozycje przy
drodze prowadzacej z Lipinek do Osia. Ostrzelali nadjezdzajacy konwój.
Niestety, jego dowódca zle ocenil sytuacje i podjal walke. W potyczce z
doswiadczonymi ludzmi “Malego” zginal zarówno on, jak i czterech sposród jego
ludzi.Kiedy zaczela sie strzelanina, Janek wyskoczyl z samochodu. Dostal kule w
plecy od jednego z ubeków. Zginal na miejscu. “Maly” wycofal sie. Ubowcy
zabrali swoich ludzi i odjechali. “Bandyty” nie ruszali. Janek lezal kilka
godzin przy drodze. Powiadomili ojca. Przyjechal furmanka i zabral cialo syna.
Pochowal je na cmentarzu w Nowem.
(...)W roku 1946 Tadeusz zostal aresztowany przez UB za wspólprace z “bandami”.

Powtórzyl sie scenariusz z Gestapo, tylko ze bili jeszcze mocniej. A moze po
prostu bardziej bolalo, bo ci ludzie mówili po polsku. Stanal przed Wojskowym
Sadem Rejonowym w Gdansku. Zostal skazany na 8 lat wiezienia. Mial wówczas
dopiero 18 lat, a tyle juz okrutnych doswiadczen za soba.
(...)UB aresztowalo Wladke 26 pazdziernika. Bylo to póltora miesiaca po tym,
jak wyszla za maz za nauczyciela Leona Zórawskiego. W rece ubowców wpadl w
miedzyczasie jeden z zolnierzy “Malego” - mlody chlopak ze Sliwic o
pseudonimie “Zawisza”. Podczas okrutnego sledztwa przyznal, ze to Wladka
powiadomila oddzial.
- Mój Boze, zlego slowa o nim nie powiem. Nie takich jak on lamali w sledztwie.
Ten biedak zostal skazany na kare smierci. Wykonali na nim wyrok, jak tylko
przestal byc potrzebny w mojej sprawie.
W aktach sledztwa zachowaly sie protokoly przesluchan Wladki - pelne bledów
jezykowych i ortograficznych, pisane koslawym odrecznym pismem protokolantów UB.
(...)Byla sadzona przez Wojskowy Sad Rejonowy w Bydgoszczy na sesji wyjazdowej
w Tucholi, w trybie doraznym.
- Adwokat przyjal linie obrony: nie byla w AK, tylko bardzo kochala swojego
brata i chciala mu pomóc.
Prokurator zazadal mimo to kary smierci. Sad skazal mnie na 15 lat wiezienia,
przyjmujac za okolicznosc lagodzaca chlopskie pochodzenie...
Gdyby byla dzieckiem inteligenta czy kupca, juz by pewnie nie zyla. W Polsce
zaczynalo obowiazywac sowieckie “prawo”.
(...)Wladka siedziala w Fordonie prawie 9 lat. W tym czasie Leon zasypywal
wszystkie mozliwe urzedy podaniami o jej uwolnienie. Albo nie odpowiadali, albo
pozostawiali “bez biegu”, albo kierowali “wedlug wlasciwosci”, albo odmawiali.
Kazda odpowiedz oznaczala, ze teraz bedzie mozna prosic dopiero po uplywie 6
miesiecy. Te dowody mezowskiej udreki i troskliwosci pani Wladyslawa
przechowuje w domowym archiwum. Sa tym cenniejsze, ze Leon Zórawski umarl przed
kilkoma miesiacami.(...)
==============================================================================

"..Zydzi przezyli Holocaust, a Polacy jako narod nigdy nie byli skazywani na
smierc

tylko z tej racji, ze urodzili sie Polakami."


Cytat z wykladu Adama Michnika na Loyola Marymount University w Los Angeles