szuflady narożne do kuchni
Won't fall deep in love
szkło w kuchni między półkami
szkło między blatem a Kuchnia
sztuka kuchni chińskiej
Szkocka kuchnia
Szkocja kuchnia
Szkło w kuchni
szfki kuchenne narożne
Szufladowicz Warszawa ginekolog
szuflada na buty w wiatrołapie
szfki narożne
  aaaaWon't fall deep in loveaaaa

NIE. Jakość jest tragiczna. Ja już kiedyś pisałam że nigdy nie kupię NIC tej firmy. Moje pierwsze meble kupiłam z BRW i mam z tej firmy kuchnię w bloku. Mam ją 6 lat. Wyobrażasz sobie że całe tyły szafek, spody szuflad, wszystko odpada, wypacza się, drzwiczki szafki narożnej ledwo wisza i całkiem krzywo- ja nie jestem jakaś hiper wymagająca ale to jest dramat! A prawda jest taka że znajdziesz stolarza który ci kuchnie z MDF dobrej jakości zrobi naparwde w porównywalnej kwocie. Sypialnię kupiłam chwile później firmy wajnert i nie mam żadnych zastrzeżeń, a wcale nie była wiele droższa.

To jeszcze dorzucę, że mi się bardzo sprawdza wyciągana wylewka w baterii zlewozmywakowej (a może to już oczywiste i standard? ja swoją kuchnię montowałam 5 lat temu ...) i głęboooki zlew

Mam tez w jednej z szafek taką pionową ściankę oddzielającą ok. 15 cm przestrzeni, tam mieści sięstolnica, zapasowe blachy i inne wielkie płaszczyzny ; druga część szafki to normalne półki.

Poza tym powtórzę:
- wysoka zabudowa (ja mam dwa piętra wiszących, to drugie niskie i na zawiasach-sprężynach od góry, tam trzymam rzadziej używane rzeczy)
- oświetlenie blatu, pod wiszącymi szafkami
- szuflady, szuflady
- zdejmowane cokoły
Niestety, nie zamontowałam sobie wnętrz szafek cargo (chyba powaliła mnie cena, wtedy za kosze w szafce narożnej chcieli 800 zł) i trochę żałuję, wiele osób to poleca.

pozdr, Ewa

Ciotka Manuela- jezeli ktoś przekonał Cie do tych szuflad to nie najlepszy pomysł, zebyś tyle ich miała. Jeżeli to z Twojej potrzeby to ok, bo miałaś wcześniej mało i odczuwałaś potrzebe posiadanie jeszce jednej, kilku....
Mnie stolarz, który robił nam kuchnie namówił na szafkę narożną z takim metalowym "obracaczem"(nie wiem jak się to nazywa) na garnki. Do dzisiaj żałuje, że to mam a nie najzwyklejszą półkę.

Chociaz co do szuflad to niektóre rozwiązania ikeowskie sa bardzo fajne. bo takich typowych szuflad sobie nie wyobrażam. Ja mam zawsze LA Burdello wszufladach.

Od pół roku mam nową kuchnię z dużą ilością szuflad, stara była głównie szafkowa. Szuflady mają wytrzymałość do ok. 45 kg. W 80 -tkach (szerokość) trzymam talerze, sztućce, miksery, roboty itd., garnki, miski .... W 40 - tkach przyprawy, mąkę, makarony ... . Szuflady maja odpowiednie spowalniacze nie trzaskają, talerze, garnki nie przesuwają się, nie tłuką.
Mam trzy zwykłe szafki. W jednej trzymam gościnny serwis obiadowy i kawowy, z których korzystam rzadko, druga jest pod zlewem na kosz na śmieci , śr.czystości. Trzecia jest narożna, zamiast obrotowych półek , ma normalne drewniane, trzymam tam rzeczy dużo gabarytowe (formy do ciasta, gar bigosowy, termosy itp.).
Szuflady są wygodne, nie muszę nurkować na kolanach, mam wreszcie porządek, jak wyjmuję jedną rzecz nie muszę przestawiać pozostałych, do wszystkiego jest ławy dostęp. Rozpakowywanie zmywarki jest dużo łatwiejsze niż do szafek.

Od jesieni 2006 jestem wielką fanką szuflad w kuchni i dużej powierzchni blatu roboczego.


A i jeszcze - mojemu kręgosłupowi z szufladami lepiej.

Nam kuchnię dostarczyła firma H&I Meble z Wolsztyna (biuro w Poznaniu na ul. Grunwaldzkiej 104 (za Netto i stacja benzynową). Kuchnia nowoczesna na prawie samych szufladach z hamulcami - jedynie szafka narożna jest z drzwiami. Fronty MDF z laminatem (nie z folią PVC). Porządne wykonanie. Cena może nie jest najniższa, bo bez sprzętu i montażu ok. 9 - 10 tyś., ale było warto. Na kuchnię czekaliśmy około miesiąca.

za normalnym frontem jest taki wysuwany kosz, jakby szuflada ale dostepny z bokow strony. Fajnie sie w tym trzyma butelki z chemia. Zwykle cargo sie robi w jakiejs waskiej przestrzeni, np. 20-30cm, moze miec 2-3 poziomy, mozesz sobie uregulowac ich rozstaw. bo jak zrobisz szuflady to potem ni w zab nie chce sie zmiescic butelka oleju czy innego odplamiacza.
mi pani wymierzala kuchnei nie z ikei i zle dobrala kosz do naroznej szafki (bo ta szafka niesymetryczna). wiec mysle ze fachowcy przed niczym nie uchronia na 100%.
mi sie ikeowskei kuchnie podobaja, gdybym zamawiala teraz wzielabym z ikei, bo juz jest limonkowo-zolta dostepna. Za to zupelnmie teraz to nie robilabym zabudowy tylko rozne komibnowane polki, kredens tak w stylu francuskiej/wloskeij wsi./ Zwlaszca jakbym dom urzadzala.... ehhh

hmmm... ja w zasadzie to szuflady w kuchni mamy mam dwie i tyle tez wystarczy mi w mojej kuchni.... za to szafek nigdy zbyt wiele... meble ogladam nalogowo... chyba bedziemy kupowac BRW (VOX kuchennych nie robi ) bo tanie i w miare mi sie podobaja... no i mozna sobie roznie zestawiac... ale... nie wiem czy sie nie rozwala zbyt szybko...
co do kolorow... ja tez nie mam zielonego pojecia.. raczej na scianach cos jakby kawa z mlekiem, ale to tez zalezy jakie plytki w oko wpadna... no i moja kuchnia bedzie obrzydliwie mala i bardzo nieustawna... a na meble robione na wymier to mnie niestety nie stac nie wiem nawet czy sie jakis stol zmiesci :x
ja szafki narozne raczej z polkami... no i lepiej jedna szersza niz dwie wezsze... w te wezsze nie zawsze wszystko sie zmieci...
Basia... a jakie kolorki preferujesz? No i jaki styl... tradycyjny czy siakis nowoczesny?
Imo kuchnia musi byc przytulna... nie wiem czy dobrze bym sie czula w takiej nowoczesnej prostej... dla mnie to takie bezplciowe troszku

No dopiero teraz dokopałam się do tego wątku.
I dobrze, że nie zdecydowałam się na zlew narożny, skoro on taki niewygodny - a miałam na niego wielka ochotę

Nasze meble są z MDF-u i jasne, kolor to brzoza. Zdecydowaliśmy się na meble pod wymiar, bo kuchnia jest mała i ważny jest każdy kącik. Poza tym wyposażyliśmy ją w większą ilość szuflad - takie rozwiązanie wydaje mi się dużo praktyczniejsze niż tradycyjne szafki.
I w przyszłym tygodniu może już coś w niej upichcę

My kupowaliśmy meble sosnowe na zamówienie w sklepie (punkcie zamówień) na Krzywoustego. Adresu nie pamiętam, nowy budynek, duży napis "meble sosnowe". Robią też inne, z płyt MDF ale się nie przyglądałam, bo nie byłam zainteresowana. Za: szafkę narożną, szafkę pod zlew (60), szafkę pod kuchnię do zabudowy (60), zwykłą szafkę z drzwiczkami i dwiema szufladami (60), szafkę z 4 szufladami (40), witrynkę wiszącą i szafkę narożną wiszącą zapłaciliśmy około 2000 zł. Bez blatów, uchwytów i innych bajerów.

W 2007r za bardzo podobną kuchnię (jedną wysoką stojącą mniej - tę obok piekarnika, szafki przy oknie narożne) wysoki połysk fornirowany buk na dole, góra MDF lakierowana zapłaciłem 14 K zł, bez montażu, za montaż następne 2. Miały być wszystkie okucia conajmniej firmy blum ( z dożywotnią gwarancją) jak zamontowali to okazało się, że owszem szuflady są bluma a pozostała część okuć to wszelkie inne jakie znaleźli na warsztacie (naliczyłem chyba ze trzy lub cztery firmy). W chwili obecne dwa zawiasy już wymienione. Konfirmaty na widocznych bokach są na wieżchu, lakier na narożnikach przetarty itp. szkoda gadać TANDETA.
Wtedy silnie pracowałem w delegacji i koleżanka mąłżonka prowadziła z mimi wszelkie ustalenia - mnie nie było.
Tak, że różnie to bywa z tymi cenami

Proszę o pomoc w wycenie tej kuchni: wraz z montażem. a może mała ankieta kto na ile wycenia.

Patrząc od prawej 20 na butelki, kuchnia wolno stojąca, szafka 80 pod zlewozmywak, zmywarka 60, narożna, 2x szuflady po 75cm, narożna, szafka 80 i szafka 80. Piecyk okap lodówka i zmywarka nie wliczamy w cenę mebli ale zabudowa ich na miejscu jak najbardziej. Górne szafki 90 cm, fronty mdf, korpusy jakaś jabłoń lub grusza, fronty pod kolor, okucia do szuflad takie po 30 zł za szt takie lepsze szyny ale trzeba robić korpusy szuflad nie metaboxy. Zawiasy zwykłe. Blaty 38 mm